"I just wanna feel the day"
Lena przyjechała! właśnie dziś o 14.19 dostałam od niej SMSa " Już! Jestem z nią!". Bardzo się ucieszyłam wiedząc, że ona już tu jest, tu w Różynach, że w każdej chwili mogę pojechać do nich rowerem i ją zobaczyć! To jest niesamowite uczucie. A zarazem taki spokój na duchu, tylko jest jedno "ale". Werka wyjechała. Pojechała (też dziś) do Goniądza. Można powiedzieć, że razem z Leną minęły się. Na szczęście Owoc wraca w następną niedzielę i świętujemy :D Nie można marnować życia :))
TAK, zrobiłam to! Podjęłam tę decyzję! Idę jutro do fryzjera! Niby nic takiego, ale boję się tego. + Zauważyłam już jakiś czas temu, że za każdym razem kiedy Lena przylatuje, przyjeżdża do nas, to ja idę zrobić coś z włosami. Ostatnim razem jak była, nawet zażartowałam, że ciekawe co zrobię następnym razem. I oto jutro się dowiemy. A najlepsze jest to, że ja nie robię tego specjalnie!
takie tam kamerkowe z bratem :D
miłej nocy i następnego dnia :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz